Archiwum październik 2003, strona 1


paź 20 2003 Bez tytułu
Komentarze: 3

Można być z kimś 5 lat i któregoś dnia zacząć się nienawidzieć ??? Myślę ze mozna...mało ludzi się do tego przyznaje...myslę że to wciąż jest miłość...Bo Miłość to jedyna rzecz która sie nie kończy.....wypiłam dzisiaj dużo....Robiłyśy dzisiaj urodziny Przyjaciółce..w jednym domu, pod jednym dachem...w jednej kuchni, tym samym pokoju..dzieląc śmiech z tych samych kawałów...pijąc wino z tej samej butelki...paląć to samo cygaro:))) Jak to kurwa boli że życia trzeba się uczyć...empiria moi drodzy,...a jaki się człowiek twardy robi..jaki wartościowy..jaki piekny...dwoje obcych..w jednym łóżku..idę do domu trzeźwieć, bo jutro wstajęo 5:00 rano.. I  LOVE YOU ALL.

mruczanka : :
paź 18 2003 Bez tytułu
Komentarze: 4

Chce wybiec w noc i zapomnieć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

mruczanka : :
paź 18 2003 Wagnerofobia
Komentarze: 4

I po co to wszystko..??? Po co cała pompa, telefony od dyrektorki co 5 minut i za każdym razem coraz wieksze, pompatyczniejsze zadęcie w tonie, coraz więcej ostrzeżeń, zastrzeżeń, żądan, rozkazów, nakazów....I tak na zmianę-dyrektorka moja i dyrektorka opery, i dodatkowo zwykły młyn w pracy..jakby mało było zwykłego to jeszcze ( jak zwykle w weekend) musi być niezwykły...Mam nadzieję że ktoś mnie rozumie...wszystko na ostatnią chwilę, kwiaty nie takie, owocowe wstawki nie takie, zapodziały się gdzieś wazony, grupa Niemców nie rozumie, że Euro to nie jest nasza waluta narodowa, Rumun się upiera żebym zapłaciła za kurs taksówki którą pojedzie za 2 godziny nie wiedomo gdzie ( tak gdzieś na oko !!!!)...Pani Labuda wciśnięta do gorszego apartamentu, w końcu nie miała słynnego dziadka..zrób tamto-siamto-i-sramto...Dumna Pani od Nadzoru i Robienia Wrażenia już o 10.00 chciała włożyć swój paluch w każdą szczeline w prezydenckim, bo MUSI widzieć że wszystko O.K. Nie dowierza pracownikom hotelu..bla-bla...Jakiś Rosjanin wyskakuje z gęba, ze miał miec o 9:00 auto z wypożyczalni a jest 5 po dziewiątej..Pytam go z której wypożyczalni ( Joka, Avis, Herz, etc...jest tego chłamu trochę...) ale on nie wie.... A KTO MA WIEDZIEĆ!!!!!!???????? Cudem domyślam się że chodzi o "Zojan" i dzwonię tam...a oni mówia że auto mialo być na 10.00...Mówię do gościa, że zamawiał na 10.00, na co on :"Być może...."...BYĆ MOŻE ????!!!!!!!!!! A ja zawału dostaję i w tym bajzlu jest to kolejna rzecz która mnie wyprowadza z równowagi ...kolejna kawa...ręce się trzęsą..dzwonią z lotniska-samolot się popsuł w Monachium...pan Wagner zrezygnuje z lunchu...pięknie, cudnie..kolejne 10 telefonów od dyrki z pouczeniami..bla-bla-bla...i dalsze wałki we wszystkim co możliwe...Na dodateczek zajeżdża auto prezesów i oczywiście pani Głupia Blondynka Żona Prezesa musi skorzystać z toalety akurat w hotelu...K--wa...lepszy by sobie pretekst wymyślili zeby nas "sprawdzić" jak pracujemy w weekendy,..no cóż...janse nudzimy się...pełna laba......I tak dalej..w kwiaciarni jedna pani drugiej pani nie przekazała jakie mają być bukiety...w kuchni jeden kucharz drugiemu kucharzowi nie przekazał jak pakowane mają być owoce do wstawek...proszę panią dyrektor żeby im przypomniała ale ona zrzuca to na mnie..jasne niech mnie wszyscy znielubią...jasne..co mi tam

 

Mija tak cały ranek...wyjeżdza grupa Niemców...druga ściąga na opóźniony obiad, melduje się pełno chętnych na promocyjny nocleg..trochę telefonów, znaleźliźmy wazon-pełne zwycięstwo...robi się jaśniej na holu

Godzina 15:00 - wchodzi jej Wysokość Jaśnie Pan Wolfgang Wagner -wnuczek słynnego kompozytora...wchodzi...

....i mija mi cały stres i złość na ten głupi świat....gdzież to jest Ten Wielki jaśniewielmożny, wokół którego cały tłum dupków robił taki szum???????????????? Biedny, niedosłyszący dziadziuś,..skromny, miły..życzliwy...zero pompatyczności...chciało mu się sikui pognał do kibelka gdzieś mając kwiatki, zdjęcia, konferencję, wpisy i podpisy ....świat jest dziwny.....ja się nie nadaję do tego chaosu

mruczanka : :
paź 18 2003 Leżę...
Komentarze: 2

Życie powaliło mnie na łopatki.... Jest mi tak smutno, tak nijak... I nie ma niczego, nikogo kto mógłby to zmienić... a na dodatek mam obsesję że za karę zachoruję na raka.... wszyscy umierają, nie ma sprawiedliwości...wszystko się rozpierdala o pieniądze. Mogę sobie dowoli patrzeć i snuć, bajać o listkach na wietrze, tęczach, drżeniach i tym podobnych bajerach, mogę kochać nieprzytomnie babcie, dziadka, mamę, tatę a moja miłość od niczego ich nie uchroni..

mruczanka : :
paź 16 2003 Bez tytułu
Komentarze: 4

Nigdy nie rozstawacje się z bliskimi Wam osobami w gniewie...

Myślimy że nasz czas jest nieograniczony....

pozremy się o drobiażdzek i myslimy, że jakoś to będzie...wychodzimy do pracy, szkoły, etc...i myślimy " Po powrocie ..."

Ale w tym czasie tak wiele się może wydarzyć..może nie będzie nam dane...może..wypadek samochodowy...potrącenie na ulicy...cokolwiek !

Zróbcie to dla mnie...powiedzcie szybko osobie najbliższej "Kocham Cię"-nie za chwilę, ale- już- TERAZ....

A ja Cię przepraszam Słoneczko za te moje przycinki (że pociągasz nosem, zamiast wytrzeć go w chusteczkę...)...Biegnę do domu Cię przeprosić.. I pomyśleć że mogłabym nie zdążyc...Jesteś Moim Całym Światem!!

mruczanka : :