Archiwum 24 kwietnia 2003


kwi 24 2003 Pani Perfekcjonistka
Komentarze: 2

Właśnie zrobiłam sobie kawę.. łyżka stoi w kubku.. troszkie mi się za dużo sypło..przy okazji wyłowiłam cytrynę..chyba już powinnam isć do domciu.. a little bit kiepsko kojarzę :))))..kawa z cytryną..eh..no dziś będzie dobry dzień.. na pewno się nic złego nie przydarzy..bo cały spędzę w łóżku :)) Będę z rozkoszą odsypiać ten nocny dyżur.. potem cały weekend pracuję po 12 hours..apetycznie. Tymczasem coś Wam powiem - Wiosna jest wruszająca. Nio i mogiem pisać takie odkrywcze zdania bo ani sekundeczki nie spałam tej nocy i nie bedziecie kiwać główkami z politowaniem, hmm ? Wiosna jest wzruszająca i czeka mnie cała seria ścisków serca i gardła- bo mam zamiar wrócic do domku na piechotę.. i sobie poużywam na ulicy..ach poużywam.. napatrzę się na listki na kwitnące drzewa..nawdycham się czystego powietrza..powsłuchuję ..może usłyszę jakąś zapowiedĄ wakacji ?? Może usłyszę szum morza.:). upiję się porankiem.......... bo Martini które stoi grzecznie w szafce - musi poczekać aż się wyleczę z anginy i odstawię hokus-pokus antybiotyki..no i nie bójcie się Kochani-nie zaleję się jak to zimą bywało sama do lustra, tylko elegancko się wybiorę do Kasi-kolezianki..

BUZIAKI ! Życzę pięknego Czwartku.

P. S. 1 Słońce..no powiedzcie czy to słońce nie jest nieznośne..juz tyle razy człowiek kupił sznur..znalazł odpowiednią gałąĄ i buch !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Słońce ni stąd ni z owąd..i człowiek jest bezwolny..no musi się uśmiechnąc..no musi żyć..niemożliwe to słońce..zawsze mnie tak zaskakakuje. Tak sobie przynajmniej ze mną poczyna :)

P.S.2.. powiedzcie, bo ja juz tak napchałam różnych obrazków-czy moja strona się przez to długo ładuje???

P.S.3 Jak dać zdjęcie na bloga?? My SS.. bo nie chcę być Friend without face..coprawda wyglądam mniej wiecej tak jak to blond-małe co się przytula do kucyka. Tylko mam depresję :) 

mruczanka : :
kwi 24 2003 sen o zdrowiu
Komentarze: 3

..ale zaczne od tego że dziś przyjechali do naszego hotelu ludzie z Nowej Zelandii..Tanzanii..Portugalii..i takie mnie dreszczyki przechodzą gdy patrzę w ich oczy..bo uwielbiam porozumiewać się bez slów- duszą zaglądać do duszy..ach co za uczta !

.. mam już skierowanie i umówioną wizyte-w piatek rano psycholog i badanie poziomu hormonóW, w środę -psychiatra..pomiędzy wizytami zmiany w pracy..lącznie z nocnymi dyżurami.. ach życie..

wczoraj mialam kolejny atak.. Dopiero gdy Agnieszka obiecala że będzie mnie trzymać za rekę do rana ..dopiero wtedy ..zasnęlam jak dziecko..to okropne, zupelnie nie panuję nad sobą.. tym razem to byl przeraĄliwy placz..nie do powstrzymania..wtedy mdleję..twarz spuchnieta..i gorączka oczywiście..ale O.K. już jest nowy dzień.. już jest nowiutki dzień.. i wiosna jest taka sliczna..jest tak pachnąco, zielono..kurczaczkowo..i niebo takie czyste, umyte..

(przepraszam że tak koryguję te notki non-stop, ale jestem już takla zmęczona i piszę niegramatycznie i niezrozumiale )

P. S. Agnieszka oczywiście trzymala mnie za rękę w wyobraĄni.. bo oczywiście jest setkę kilometrów stąd.. natomiast  jeśli chodzi o Arka.. dlugo by tlumaczyć.. bardzo..najdlużej zaś samej Agnieszce..zaczęlam już powoli ale nie daje rady..może po paru wizytach..może jak poczuję się śilniejsza..wtedy wytlumaczę Żonie caly ten marzec..historię z Arkiem ( która i tak byla platoniczna)..może też samej sobie wytlumaczę..

mruczanka : :